Polecamy »
Ostatnie komentarze »
Najpopularniejsze posty »

Recenzja filmu W rytmie hip hopu (Save the last dance) 2001

BeznajdziejnyRewelacja! (19 glosow, srednio: 8.74 / 10)
Loading ... Loading ...
Autor Magdalena Bród dnia 22/03/2008 – 09:33

savethelastdance.jpg

W Rytmie hip hopu to już klasyka. To jeden z pierwszych filmów łączÄ…cy element komedii romantycznej i taÅ„ca. Jednak patrzÄ…c z perspektywy czasu - najlepszy, bo pierwszy. Dopiero później pojawiÅ‚y siÄ™ kolejne produkcje… Honey, W rytmie hip hopu 2, step up i wreszcie step up 2. Można by tak wiele wymieniać. Ale pewne jest, że tego typu filmy, bardziej niż na przykÅ‚ad Dirty Dancing, trafiÄ… do mÅ‚odych ludzi, a przekazujÄ… tÄ™ samÄ… prawdÄ™, uczÄ…cÄ…, że taniec jest piÄ™knym hobby i może być caÅ‚ym życiem dla każdego.

Jest rok 2001, jest to więc pewnego rodzaju nowość na rynku filmowym.
Siedemnastoletnia Sara, której życiową pasją jest balet, a życiowym celem - dostanie się do szkoły Julliard, po śmierci matki przeprowadza się z spokojnego miasta w Illinois do Chicago do swojego ojca z którym nie miała najlepszego kontaktu.
Nowe mieszkanie, nowa rodzina, nowa szkoÅ‚a… Wszystko jest zupeÅ‚nie inne, a trzeba siÄ™ zaaklimatyzować. Zawsze jest cieżko. Zdecydowana wiÄ™kszość uczniów to Afroamerykanie. Sarze szybko udaje siÄ™ poznać nowych ludzi. Poznaje grupkÄ™ ludzi pasjonujÄ…cych siÄ™ taÅ„cem - hip hopem. Zaprzyjaźnia siÄ™ z Chenille i jej bratem Derekiem. Ten uczy jÄ… podstaw taÅ„ca, spÄ™dzajÄ… ze sobÄ… coraz wiÄ™cej czasu … i zakochujÄ… siÄ™. OczywiÅ›cie na drodze do ich szczęścia stoi wiele ludzi. Derek pomaga dziewczynie zrealizować jej marzenia, jest jej bratniÄ… duszÄ….
Fabuła tego filmu jest dość typowa. Znów, jak w przypadku step up, należy zauważyć, że są w nim elementy ważniejsze od fabuły, mianowicie taniec i muzyka, które tutaj, biorąc pod uwagę fakt, że film powstał 7 lat temu, są rewelacyjne.
Historia opowiedziana w “W rytmie Hip-Hopu” jest zatem banalna, oklepana, wtórna, ale trzeba przyznać, że oglÄ…da siÄ™ jÄ… caÅ‚kiem sympatycznie, choć z lekkim przymrużeniem oka i z pewnym dystansem.
Rażące mogą być tylko drobne dialogi, z których wynika, że rasa czarnych jest z góry przegrana i żyjąc w getcie nie pozostaje nim nic innego jak tylko walczyć o swoje przetrwanie. Przez właśnie ten pryzmat można odnieść wrażenie, że film to kolejna książka o kopciuszku, gdzie wszystko dobrze się skończy, a zło zawsze przegrywa.
Podsumowując, film warto obejrzeć, jednak wtedy, kiedy ma się ochotę na coś łatwego i nie wymagającego wielkiego wysiłku intelektualnego.

produkcja: USA
gatunek: Dramat
data premiery: 2001-05-25 (Polska) , 2001-01-09 (Åšwiat)
reżyseria Thomas Carter, scenariusz Cheryl Edwards , Duane Adler, zdjęcia Robert A. Hudecek , Robbie Greenberg, muzyka Ice Cube , Mark Isham
od lat: 12
czas trwania: 112
dyst.: United International Pictures Sp z o.o.

Autor recenzji: Magdalena Bród


Kategorie Dramat, Kom. romantyczna, Musical |

3 komentarzy do “Recenzja filmu W rytmie hip hopu (Save the last dance) 2001”

  1. jaa :

    oglodalam ten film i bardzo mi sie spodobal. ale nie slyszalam nigdy o 2 czesc. jesli ktos wie jaki ten film ma tytul to badzo prosze napisac na myszka93@poczta.fm z gory dziekuje i pozdrawiam

  2. Magdalena Bród :

    ten film ma tytuły save the last dance 2 ;) czyli w rytmie hip hopu 2 :)

  3. agusia :

    bardzo fajny film;))
    kocham takie filmy

Zostaw komentarz